Na basen w nowym roku

Nowy rok to zawsze czas – „obietnic”, które składamy sobie na kolejny rok, a których czasem tak ciężko dotrzymać. Gdyby nowy rok był częściej to prawdopodobnie więcej obietnic byłoby zrealizowanych. Zamiast obietnic proponuję plan – plan chodzenia na basen w nowym roku.

Dlaczego sama zacznę?

Wiecie, że nigdy nie jesteśmy zadowolone z naszego wyglądu, zamęczone po pracy i bez energii, chyba tylko seks trzyma nas przy życiu ;). Czas to zmienić (nie seks ;)) – więcej energii to więcej zadowolenia z życia, więcej ochoty na zmianę czegoś w naszym życiu i więcej możliwości, bo zgodnie z prawem przyciągania – znajdziemy więcej wesołych i pozytywnie nastawionych do życia ludzi.

Jak wygląda plan chodzenia na basen w nowym roku:
  • minimum dwa razy w tygodniu (trzy razy minimum raz w miesiącu)
  • na basenie minimum 12 basenów za każdym razem, 15 norma, 18 – super extra wynik.
  • kiedy znajdą się chętni na basen – zawsze się zgadzam,
  • bonus: przynajmniej raz w miesiącu idę sama.

Odnośnie ostatniego: tak, chodzę z moim mężczyzną, tak wiem mam szczęście, że chodzi ze mną – mógłby równie dobrze mówić mi jak to basen poprawi … wszystko, ale nie, on chodzi ze mną. 🙂

Plan nie jest trudny do zrealizowania, jednocześnie uważam, że da mi wiele satysfakcji i pozytywnych skutków – np.: będę spała jak niemowlę. Należy jeszcze uwzględnić koszty basenu – warto zastanowić się nad karnetem, bo 8 zł x min. 8 wejść daje 64 zł. Tymczasem karnet 5-cio wejściowy do 32 zł, więc dwa wejścia gratis – świetnie uzupełni plan – minimum trzy razy w tygodniu – raz w miesiącu ;).

Dlaczego pływanie – cóż po pierwsze godziny otwarcia – 20.30 pozwala na zmęczenie się przed snem, po drugie nie ingeruje z pracą, po trzecie świetnie się po nim czuję – trzeba mówić więcej? 🙂

Justa 2013

VN:R_U [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Na basen w nowym roku, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Komentarz

komentarz